Tygodnik Milicki

Blisko Ciebie, blisko Twoich spraw

Milicz

Zapłacimy od „głowy” mieszkańca

Email Drukuj PDF

Ustawy „śmieciowe” w praktyce

Przed tygodniem gminni radni przyjęli pakiet tzw. uchwał „śmieciowych”. W dzisiejszym wydaniu „Tygodnika” sprawdzamy, co niosą za sobą przyjęte uchwały. Co spadnie na mieszkańców na skutek wprowadzenia ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach?

Pierwszą i zarazem najważniejszą sprawą jest ta dotycząca sposobu naliczania opłat. Gmina Milicz, tak samo jak i gmina Krośnice, przyjęły sposób rozliczania od „głowy” mieszkańca. Mówiąc prościej, każdy, kto zamieszkuje (a nie kto jest zameldowany) w danej nieruchomości, będzie płacić za śmieci. W tej chwili w obu gminach przyjęto uchwały w sprawie stawek wynoszących 7 zł i 14 zł (gmina Milicz) oraz 8,83 zł i 15,70 zł (gmina Krośnice). Ceny te jednak są mocno orientacyjne, bo prawdziwe koszty poznamy dopiero po rozstrzygnięciu przetargów. Wtedy mogą one pójść w górę, ale mogą też spaść. Do jakiego poziomu? Trudno to teraz przewidzieć. Opłata rozliczana będzie na podstawie deklaracji, jakie do urzędów gmin należy złożyć w nieprzekraczalnym terminie do 31 marca.
Deklaracja zawiera informację o osobie ją składającej, liczbie mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość i sposobie gospodarki odpadami (selektywna lub mieszana). Na podstawie tych informacji wylicza się wysokość opłaty miesięcznej, na którą składa się cena pomnożona przez liczbę osób faktycznie zamieszkujących nieruchomość. W celu zweryfikowania danych zawartych w deklaracji, mieszkańcy zobligowani są dostarczyć oświadczenie (a nie zaświadczenie), w którym podana będzie liczba osób faktycznie zamieszkujących nieruchomość. Gdyby pojawiły się wątpliwości co do tej liczby, urzędnicy mogą poprosić o dodatkowe dokumenty, takie jak np. zaświadczenie z uczelni (w przypadku studentów dziennych) lub dokumenty potwierdzające zamieszkanie osób na terenie innej gminy lub kraju. Ważne jest to, że deklaracje trzeba przedkładać za każdym razem, gdy zmieni się sytuacja w gospodarstwie domowym oraz gdy wprowadzimy się do nowej nieruchomości. Zaktualizowane deklaracje należy dostarczyć do urzędu w ciągu 14 dni.
Do deklaracji należy też załączyć kopię dotychczas posiadanej umowy na wywóz odpadów komunalnych, a w przypadku gminy Milicz także kopie dowodu uiszczenia opłaty za ostatnie trzy miesiące. Jak argumentowali urzędnicy, wymóg ten pozwoli na sprawdzenie, ilu mieszkańców takich umów nie posiadało.

Jak segregować odpady?
Uchwały „śmieciowe” regulują sposób segregowania odpadów na terenie gmin. Segregacji podlegać będą odpady z podziałem na: papier; tworzywa sztuczne, metal i opakowania wielomateriałowe; szkło oraz odpady biodegradowalne. Pozostałe śmieci odbierane będą jako mieszane. Odpady segregowane należy składować w pojemnikach do tego wyznaczonych lub w kolorowych workach, które będą odbierane nie rzadziej niż raz w miesiącu. Gminy planują także utworzenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, do którego będzie można przywozić śmieci posegregowane, a także odpady wielkogabarytowe, zużyte opony, niedziałający sprzęt elektryczny i elektroniczny, przeterminowane leki i chemikalia. Do PSZOK będzie można oddawać także odpady biodegradowalne. Jednak w przypadku gminy Milicz preferowane jest tworzenie przydomowych kompostowników. Każdy taki punkt będzie jednak musiał być zgłoszony do urzędu i opomiarowany. Dzięki temu, że mieszkańcy będą zgłaszać kompostowniki lub po prostu segregować wszelkie odpady biodegradowalne, gminom uda się skutecznie obniżać liczbę zmieszanych śmieci, które trafią do RIPOK-ów. To z kolei wpłynie na obniżkę cen dla wszystkich mieszkańców.
Skoro o cenach mowa, to warto przypomnieć, że opłaty za śmieci wnoszone będą kwartalnie. Decyzją radnych Rady Miejskiej w gminie Milicz opłaty uiszczane będą do 15 dnia drugiego miesiąca (luty, maj, sierpień, listopad) danego kwartału, natomiast gmina Krośnice opłaty ściągać będzie do 15. dnia każdego miesiąca.

Budżet do poprawki

Email Drukuj PDF

Do 20 lutego miejscy radni będą musieli uporać się z błędami w budżecie, które m.in. sami wcześniej stworzyli. Taką decyzję podjęło kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu, które 22 stycznia debatowało nad przyjętym pod koniec 2012 r. budżetem gminy Milicz.

Tegoroczny budżet Rada Miejska przyjęła w trakcie sesji odbywającej się 28 grudnia. Radni wnieśli wówczas swoje poprawki do budżetu, w wyniku czego dokonali wielu cięć po stronie wydatków, m.in. na Urząd Miejski, gminną promocję czy kulturę. Zaoszczędzone w ten sposób środki radni postanowili przekazać na inwestycje, jakie miałyby zostać przeprowadzone – o czym jawnie mówiono – w ich okręgach wyborczych. Decyzją rady do budżetu wpisano m.in. środki na modernizację świetlicy wiejskiej w Grabówce (okręg Zbigniewa Jasińskiego), Piękocinie (okręg Stanisława Kuśnierza) czy modernizację remizy OSP w Potaszni (okręg Haliny Smolińskiej). Jak się okazało, po cięciach radnych w bilansie budżetu pojawiły się błędy, na co wskazywaliśmy w „Tygodnku Milickim” z dnia 11 stycznia w artykule „Cięcia niedoskonałe?”. Nasze przypuszczenia potwierdziło kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w swojej uchwale z 30 stycznia. Izba wskazuje kilka miejsc, w których naruszono prawo, co jest efektem błędnej konstrukcji budżetu.

Brakuje 800 tys. zł
RIO w pierwszym punkcie swej uchwały wskazuje na brak spójności pomiędzy uchwałą budżetową a jej załącznikiem dotyczącym wydatków z podziałem na działy, rozdziały i paragrafy. Błąd ten polegał na tym, że radni, dokonując cięć, obcinali kwoty zapisane na poszczególne działy i rozdziały, nie zmieniając zapisów w paragrafach. Co to oznacza w praktyce? Posłużmy się przykładem środków na gminną promocję (dział 750, rozdział 75 075). W projekcie budżetu zapisano na ten cel 194 576 zł, a decyzją rady kwotę tę ucięto do poziomu 100 tys. zł. Jednak cięć dokonano jedynie w zapisie dotyczącym rozdziału, a nie w tworzących go paragrafach. To z kolei doprowadziło do sytuacji, w której zapisy budżetu „zawierają szereg błędnych podsumowań i wewnętrznych niespójności”, o czym przekonuje RIO w swojej uchwale. Izba podpiera się przy tym analizą przyjętego deficytu budżetowego i źródeł jego pokrycia, który ostatecznie wyższy jest od zaplanowanego o 794 576 zł.
Gdzie są te brakujące pieniądze? Znajdują się one wśród inwestycji zapisanych przez radnych do budżetu. Poza wspomnianymi inwestycjami w Grabówce (220 tys. zł), Piękocinie (175 tys. zł) i Potaszni (100 tys. zł) przekazano je także na budowę chodnika w Sławoszowicach (300 tys. zł), modernizację chodnika przy ul. Armii Krajowej w Miliczu (10 tys. zł), dotację zakupu traktorka dla Zespołu Szkół Leśnych (10 tys. zł) czy zakup usług remontowych dla wiejskich świetlic (50 tys. zł).
Uchwała RIO wskazuje również na niezrozumiałą decyzję radnych, przed podjęciem której ostrzegał burmistrz Paweł Wybierała. Chodzi o obcięcie z 281 530 zł do kwoty 100 tys. zł ze środków przeznaczonych na tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego. RIO przypomina, że rada, zmieniając budżet, powinna mieć na uwadze wcześniej zawarte umowy. Jak się bowiem okazuje, gmina w momencie prac nad budżetem posiadała już umowy na wykonanie planów zagospodarowania czy studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Pomimo faktu, że umowy opiewały na kwotę 211 tys. zł, Rada Miejska zadecydowała o pozostawieniu na ten cel jedynie 100 tys. zł. W tej sytuacji brakującą kwotę trzeba będzie ponownie w budżecie zapisać.

Błędy w zapisach
Wśród błędów wytkniętych przez kolegium RIO znajdują się również błędy pisarskie. Jednym z ważniejszych jest zapisanie kwoty 17,5 tys. zł na budowę chodnika w Stawcu w pasie drogi krajowej. RIO przypomina, że zgodnie z prawem gmina nie może wybudować chodnika w pasie drogi krajowej z własnych środków, gdyż nie jest właścicielem tej drogi. Byłoby to możliwe tylko wówczas, gdyby inwestycję tę zapisano w budżecie na bazie umowy lub porozumienia z właścicielem. Błędy dotyczą też m.in. niewłaściwego określenia terminu wejścia w życie uchwały budżetowej, błędnej nazwy jednego z załączników czy błędnej klasyfikacji dotacji, jaką gmina udziela przedszkolu w Uciechowie.
Rada Miejska musi usunąć z budżetu wskazane nieprawidłowości w nieprzekraczalnym terminie do 20 lutego. Jeśli tego nie zrobi, to budżet w spornych częściach zostanie uznany za nieważny, po czym właściwe zapisy ustali kolegium RIO.

Wybieramy najaktywniejszego sołtysa

Email Drukuj PDF

Drodzy Czytelnicy 11 marca tradycyjnie już obchodzony jest Dzień Sołtysa – gospodarza i opiekuna wsi. Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku wojewoda dolnośląski Aleksander Marek Skorupa po raz kolejny uhonoruje najaktywniejszych sołtysów podczas III Dolnośląskiego Konwentu Sołtysów w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. W tym celu zwrócił się on do burmistrzów i wójtów z całego Dolnego Śląska o wskazanie najaktywniejszych sołtysów z ich terenu. Burmistrz Gminy Milicz Paweł Wybierała i wójt gminy Krośnice Mirosław Drobina zdecydowali, że to nie oni, a mieszkańcy wskażą najaktywniejszych sołtysów do zaszczytnego tytułu „Sołtysa Roku 2013”. Szczegóły str. 3

Roman Vogt uhonorowany statuetką MRB

Email Drukuj PDF

26 stycznia odbył się pierwszy charytatywny bal karnawałowy zorganizowany przez Milicką Radę Biznesu. Przybyło na niego ok. 100 gości, którzy swoją obecnością wsparli szczytny cel przyświecający organizatorom zabawy.

Uroczystego otwarcia balu dokonali Bogusław Piechota (przewodniczący MRB) oraz Adam Jaskulski (członek MRB), którzy witając zebranych i życząc im udanej zabawy, zaprosili jednocześnie do udziału w loterii fantowej i licytacji różnych wartościowych przedmiotów. Przedstawiciele MRB poinformowali również, iż cały dochód z balu zostanie przekazany na cel charytatywny, jakim jest organizacja wypoczynku letniego dla dzieci z uboższych rodzin zamieszkujących na terenie gminy Milicz.
Zgodnie z założeniem organizatorów bal miał na celu zainaugurowanie tradycji nagradzania przedsiębiorców za szczególne osiągnięcia w prowadzonej działalności gospodarczej. Tym wyróżnieniem ma być Milicka Nagroda Przedsiębiorczości. W tym roku kapituła MRB postanowiła przyznać tę honorową nagrodę Romanowi Vogtowi – właścicielowi cukierni „Vogt”, która działa na terenie Milicza nieprzerwanie od 1945 roku, a jej tradycje cukiernicze sięgają 1830 roku i są kultywowane od sześciu pokoleń. W uzasadnieniu decyzji MRB podkreśliła, iż Roman Vogt został wyróżniony przede wszystkim za wytrwałość w prowadzeniu działalności gospodarczej, za zachowanie tradycji w połączeniu ze wzbogacaniem swojej oferty, za utrzymywanie przez szereg lat doskonałego poziomu sztuki cukierniczej oraz za wpisanie się swoją pracą także do kart historii naszego miasta.
Przewodniczący MRB Bogusław Piechota o uroczyste wręczenie nagrody poprosił burmistrza Pawła Wybierałę oraz prezes Banku Spółdzielczego w Miliczu Wandę Wiśniewską. Oprócz gromkich braw i gratulacji R. Vogt otrzymał list gratulacyjny Milickiej Rady Biznesu, odczytany przez Wiolettę Owczarek, oraz wykonaną specjalnie na tę okazję symboliczną statuetkę.
Podczas balu odbyła się także sprzedaż losów przygotowanych w ramach loterii fantowej. Goście chętnie nabywali losy, by zwiększyć swoje szanse na wygranie atrakcyjnych nagród, m.in. mebli łazienkowych firmy Deftrans, weekendu w hotelu „Jastrzębia Góra”, walentynkowej kolacji w restauracji „Libero”, kolacji z noclegiem w tymże hotelu czy zestawów nagród przygotowanych przez firmę Art-Zbyt z Milicza. W tych ostatnich znajdowały się m.in. talony na zakup paliwa, talony na sprzątanie samochodu, talon na usługę naprawczą pojazdu, zestaw sprzętu sportowego, zestaw sprzętu AGD, książki, kalendarze, kubki, płyty CD, ciśnieniomierze, kosmetyki i inne. Wszystkie fanty zostały przekazane przez ludzi dobrej woli – darczyńców, którzy swoim gestem przyczyniali się nie tylko do uświetnienia balu, ale także do pomocy dzieciom z naszego terenu.
Aby jak najwięcej środków finansowych pozyskać na organizację wypoczynku letniego dla dzieci, organizatorzy przygotowali także licytację wartościowych przedmiotów pozyskanych od darczyńców. Jako pierwszy został poddany pod licytację okazały tort przygotowany przez laureata Milickiej Nagrody Przedsiębiorczości Romana Vogta. Tort został sprzedany za imponujące 1000 zł, wyłożone przez Janusza Padewskiego (członka MRB). Zwycięzca licytacji postanowił przekazać zakupiony tort dzieciom z Domu nad Baryczą w Sułowie, co też osobiście uczynił nazajutrz.
Kolejna licytacja dotyczyła dwóch obrazów specjalnie namalowanych na tę okazję przez Krystynę Mielnik. Do obu obrazów dołożono także album z malarstwem światowym z Muzeum Prado. Wydawnictwo zostało podarowane przez Wiesławę Jankowską.
Dzięki uprzejmości Włodzimierza Patalasa organizatorzy pozyskali na licytację także atrakcyjne przedmioty z klubu sportowego WKS Śląsk Wrocław – piłkę do gry z podpisami wszystkich zawodników klubu oraz koszulkę z autografem Przemysława Kaźmierczaka.
Z kolei Piotrowi Rosińskiemu – przedstawicielowi apteki „Pod Złotą Wagą” w Miliczu – udało się pozyskać na licytację inną koszulkę, tym razem z podpisem Sebastiana Milli – kapitana zespołu WKS Śląsk Wrocław. Ponadto licytowano przekazany przez Bank Spółdzielczy w Miliczu banknot o wartości 50 zł z wizerunkiem Jana Pawła II oraz srebrną monetę. Ostatnim przedmiotem wystawionym do licytacji była koszulka Marcina Gortata, polskiego koszykarza grającego w NBA.
Łącznie dochód z balu wyniósł ok. 10 tys. zł i – jak przypuszczają organizatorzy – dzięki tym środkom uda się zorganizować wyjazd na wakacje dla ok. 10 dzieci.
Tańce, wspólne rozmowy i zabawa przy muzyce grającego muzykę na żywo zespołu Debeściaki trwały do godz. 3:00. Jak zapowiadają przedstawiciele MRB, był to pierwszy, ale nie ostatni bal zorganizowany przez milickich przedsiębiorców. Co roku przy tej okazji Milicka Rada Biznesu ma przyznawać nagrody dla wyróżniającego się przedsiębiorcy z gminy Milicz.
IMG_2558

Odwołanie stowarzyszenia bez rozpatrzenia

Email Drukuj PDF

Gmina może podpisać umowy na dowóz dzieci niepełnosprawnych. Choć Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych odwołało się od wyników przetargu na dowóz dzieci niepełnosprawnych do szkół w gminie Milicz, jednak nie wniosło w terminie stosownej opłaty. Sprawa została zamknięta.
Stowarzyszenie odwołało się od przetargu, w którym konkurencyjna jutrosińska firma Andrzeja Krzyżoszczaka zaproponowała niższe ceny. Również część rodziców kategorycznie sprzeciwiała się realizowaniu dowozów przez firmę z Jutrosina.

Wpłata po terminie
21 stycznia do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęło odwołanie MSPDiON-u w sprawie rozstrzygnięcia przetargu. Do odwołania nie dołączono jednak: dowodu uiszczenia wpisu w wysokości 7,5 tys. zł, odpisu z KRS-u oraz dowodu przesłania kopii odwołania do gminy Milicz. W tej sytuacji KIO wezwała MSPDION do złożenia brakującej dokumentacji. Z kolei gminę wezwano do przesłania informacji o terminie, w którym oferenci otrzymali wiadomość o rozstrzygnięciu ogłoszenia oraz sposobie jej przekazania.
Gmina Milicz jeszcze tego samego dnia poinformowała izbę, że informację o wyniku postępowania przekazano 16 stycznia faksem oraz pisemnie. Następnego dnia pismo to trafiło do MSPDION-u. 25 stycznia stowarzyszenie przesłało do KIO brakujące dokumenty, w tym dowód wpłaty wpisu uiszczonego tego samego dnia. Było to jednak uczynione po terminie, gdyż ustawa „Prawo zamówień publicznych” mówi, iż wpłata wpisu powinna być dokonana najpóźniej do dnia upływu terminu do wniesienia odwołania. Ponieważ informację o rozstrzygnięciu przesłano do stowarzyszenia faksem 16 stycznia, termin wniesienia odwołania oraz wpisu minął 21 stycznia. Pieniądze przelano jednak dopiero 25 stycznia. W tej sytuacji Krajowa Izba Odwoławcza 29 stycznia postanowiła o zwrocie wniesionego odwołania i zwrocie wpłaconych środków. Tym samym ze względów formalnych odwołanie MSPDiON-u nie zostało rozpatrzone.

Oględziny samochodów
Zanim zapadła decyzja KIO, gminni urzędnicy dokonali oględzin pojazdów zgłoszonych przez MSPDiON do przetargu. Oględziny odbyły się w poniedziałek 28 stycznia, a uczestniczyli w nich m.in. Dariusz Moczulski z Urzędu Miejskiego w Miliczu oraz Paweł Kątnik ze stowarzyszenia. Sprawdzone zostały trzy samochody stowarzyszenia: Volkswagen Crafter wyprodukowany w 2012 r., Volkswagen Crafter wyprodukowany w 2011 r. oraz Volkswagen Crafter z roku 2008. Wszystkie one są fabrycznie przystosowane do przewozu osób niepełnosprawnych, mają stanowiska do przewozu osób na wózkach i inne potrzebne udogodnienia. Jednak i w przypadku tych pojazdów stwierdzone zostały pewne uchybienia: np. w dwóch przypadkach najazdy dla wózków mają atesty pozwalające stosować je do wjeżdżania na wysokość 40 cm, gdy w rzeczywistości podłoga w samochodach jest znacznie wyżej. Pasy posiadają takie same atesty jak pojazdach jutrosińskiego przewoźnika. Mógł budzić wątpliwości jedynie sposób ich mocowania.

Co dalej z dowozami?
Wskutek decyzji KIO o nierozpatrywaniu odwołania MSPDION-u gmina będzie mogła przystąpić do procedury zawierania umów z przewoźnikami. – Zanim podpiszemy te umowy, będziemy raz jeszcze wszystko dokładnie sprawdzać – przekonuje Dariusz Moczulski. Jak podkreśla, sprawdzone zostaną zarówno kwestie techniczne pojazdów, jak również wykształcenie i uprawnienia opiekunek. – Umowy powinny zostać podpisane do końca ferii zimowych, ale tylko w wypadku spełnienia przez oferenta wszystkich wymogów – zapewnił nas urzędnik.
DSCF0515

Strona 72 z 185